Remont linii kolejowej nr 151 Kędzierzyn-Koźle - Chałupki

W chwili obecnej trwa remont linii kolejowej nr 151  - Kędzierzyn-Koźle – Chałupki. Wymieniane są podkłady i szyny, remontowane mosty oraz peron dworca kolejowego wraz z kładką dla pieszych. Podczas remontu zostaną również wyburzone zabudowania dworca i budynków przyległych a na ich miejscu postawione wiaty przystankowe.

  

Dworzec kolejowy w Kuźni Raciborskiej z przełomu XIX / XX w. (zdjęcie z archiwum Marty Rygielskiej) 

Poniżej historia budowy linii 151.

Linia kolejowa relacji Kędzierzyn-Koźle – Chałupki, została otwarta w latach 1846–47. Elektryfikacja przebiegała etapami w latach 1970–90. Linia jest dwutorowa z wyjątkiem odcinka pomiędzy stacją Chałupki a granicą polsko-czeską.

Linia kolejowa powstała dzięki zawiązaniu się komitetu na rzecz budowy linii kolejowej. W jego skład weszło dwanaście czołowych postaci regionu z: ks. Lichnowskim, ks. Wiktorem von Ratibor, hrabią Limburg-Stirum, starostą Wichurą, burmistrzem Schwartzem, prof. dr. Kuh i kupcem Cecolą na czele. Chciano w ten sposób uzyskać w przyszłości bezpośrednie połączenie na linii Berlin-Wiedeń, które otwierało drogę Prus do austriackich portów nad Morzem Śródziemnym, na Bałkany i do Konstantynopola.

1 stycznia 1846 r. pierwszy pociąg z Kędzierzyna zawitał w Raciborzu. Pierwszy raciborski rozkład jazdy pojawił się 10 stycznia w Allgemeiner Oberschlesischer Anzeiger. Wynika z niego, że dwa razy dziennie (o 6.15. i 14.15) można było podróżować przez Koźle do Wrocławia, Gliwic, później Katowic i austriackiego wówczas Krakowa. Również dwa razy dziennie (o 6.30. i 14.30) istniała możliwość podróżowania z Wrocławia do Raciborza. Podróż z Raciborza do Koźla trwała zaledwie 49 minut, do Wrocławia zaś, z jedną przesiadką, 4 godz. i 5 minut! Przejazd z Raciborza do Koźla trwał więc niewiele dłużej niż dzisiaj. Prawdopodobnie jednak pociąg ten nie zatrzymywał się na tak wielu stacjach jak obecnie. W wielu miejscowościach nie było jeszcze stacji kolejowych.

Co ciekawe, zaraz po dotarciu kolei do Raciborza wiele osób straciło pracę. Swe dotychczasowe połączenia zamknęła Poczta Królewska. Kilkadziesiąt koni oraz kilkunastu woźniców rozwożących przesyłki pocztowe musiało szukać nowego zatrudnienia. Konie sprzedano na kilku aukcjach, z których pierwsza odbyła się 15 stycznia 1846 r. pod miejskim ratuszem. Bez pracy zostało również kilkunastu kowali, dostawców paszy, stajennych. Przestała też istnieć Gliwicka Poczta Osobowa, której dyliżanse przewoziły pasażerów, przesyłki listowe oraz towary.

Otwarto natomiast kilka nowych linii przewozowych, których przebieg i częstotliwość przystosowano do rozkładu kolejowego. I tak z Rud wyjeżdżały dyliżanse o godz. 4.00 oraz 8.30 rano, docierając po dwóch godzinach do Kuźni Raciborskiej, gdzie pasażerowie mogli skorzystać z połączeń kolejowych w kierunku Raciborza lub Koźla. Towary i przesyłki pocztowe przeładowywano tam do wagonów towarowych. Podróżni z Rud i pobliskich miejscowości, którzy podróżowali koleją, mieli zaś możliwość skorzystania z usług wracających do Rud dyliżansów. Takich tras, ściśle powiązanych z koleją otwarto więcej, najdłuższą z nich było połączenie pomiędzy Nysą i Pszczyną przez Kędzierzyn i Rybnik. Cena podróży dyliżansem wynosiła trzy srebrne grosze za milę (około osiem kilometrów).

Dokładnie 1 maja 1847 r. oddano do użytku odcinek Racibórz-Chałupki. W tym samym dniu strona austriacka uruchomiła połączenie kolejowe do Bogumina. Liczący 3,3 kilometra graniczny odcinek Chałupki-Bogumin pokonywano początkowo konnymi omnibusami, a od września 1848 r. pociągiem. Tym samym powstało pierwsze połączenie międzynarodowe pomiędzy Prusami a Austrią.

Dla Raciborza miało to ogromne znaczenie. Kolej była dla miasta czynnikiem postępu i wzrostu gospodarczego. Dawała pracę wielu raciborzanom. Kolej Wilhelma zdołała przejąć większość ruchu pasażerskiego i towarowego pomiędzy dwoma monarchiami. W wyniku otwarcia linii kilka razy dziennie można było uzyskać połączenie z niektórymi większymi miastami w Prusach i Austrii. Wtedy też otwarto obszerny i piękny dworzec kolejowy w Raciborzu, który został w dużej części zniszczony w 1945 r.

Według raciborskiego rozkładu kolejowego z 15 kwietnia 1848 r., pierwszy pociąg odjeżdżał z Raciborza o godz. 5.00 rano i docierał do Chałupek o 5.35. Z Bogumina o godz. 7.00 odchodził pociąg do Wiednia. O godz. 9.55 wyjeżdżał z Raciborza pociąg jadący z Chałupek do Koźla, dokąd przybywał o godz. 10.45. W Koźlu podróżni mogli uzyskać połączenia do Hamburga, Szczecina i Krakowa. O godz. 10.20 wyjeżdżał pociąg z Koźla, który przybywał do Raciborza o godz. 12.10. O godz. 15.45 pociąg z Raciborza wyjeżdżał do Koźla, gdzie docierał o godz. 16.35. O godz. 18.15 wyjeżdżał pociąg z Koźla przez Racibórz (przyjazd 19.05, wyjazd 19.20) do Chałupek i docierał tam o 20.00. Ostatnim pociągiem, który przyjeżdżał do Raciborza o godz. 21.05 był skład wyjeżdżający z Chałupek o godz. 20.30. Warto dodać, że starano się unikać podróży nocą. Jedynie pociągi dalekobieżne zmuszone były do takiej jazdy.

Powstałe w 1851 r. połączenie Berlin-Drezno-Praga-Wiedeń nie miało długi czas takiego znaczenia jak linia pruska. W następnych kilku latach oddano na Górnym Śląsku wiele połączeń kolejowych. W 1848 r. Prowincja Śląska dysponowała 660 kilometrami linii kolejowych. Była to czwarta część wszystkich linii kolejowych w Prusach.

Kolej Górnośląska zdecydowanie przodowała w całych Niemczech w przewozach towarowych. Średni tonaż przewozów na jeden kilometr linii kolejowej w Niemczech wynosił 434 tys. ton. Na Śląsku zaś aż 1,5 mln ton!

W 1879 r. oddano do użytku przebiegające przez Racibórz i Chałupki połączenie z Rumunią, a w 1888 r. z Konstantynopolem. Na przełomie wieków przejeżdżał przez Racibórz Berlin-Orient-Ekspress z Berlina do Konstantynopola, a w czasie I wojny światowej zaś słynny Balkanzug.

Z połączenia Berlin-Wiedeń przez Racibórz korzystało wiele znaczących osobistości: polityków, artystów, przemysłowców, duchownych. Chętnie zwiedzali Racibórz, załatwiali tu swoje interesy, dawali koncerty i odczyty. Uświetniali swoją obecnością wiele uroczystości. W Raciborzu jak i Rudach gościł wielokrotnie cesarz Wilhelm II. Przyjeżdżał tu specjalnym cesarskim pociągiem. Na stacji w Raciborzu zatrzymywały się pociągi koronowanych głów z różnych państw europejskich.

 Materiał zaczerpnięto z portalu www.nowiny.pl(Piotr Sput)

 

Piotr Nienartowicz

Ta witryna internetowa wykorzystuje technologię plików cookie (tzw. "ciasteczek"). Zamykając poniższe okienko, automatycznie wyrażasz zgodę na wysyłanie cookies do Twojej przeglądarki. To find out more about the cookies we use and how to delete them, see our privacy policy.

I accept cookies from this site.

EU Cookie Directive Module Information